sobota, 5 lipca 2014

Rozdział 4

                                            Martina
Pokuj Martiny

Siedziałam z dziewczynami w moim pokoju.Oglądaliśmy jakąś super śmieszną komedie.Co chwile się śmiałyśmy.W pewnej chwili pokazali  baardzo śmieszną sytuację.Zaczeliśmy się śmiać i trzymać za brzychy.
W pewnym momencie spadłyśmy z łużka i zaczełyśmy się kullać po panelach w moim pokoju.Po jakiś 10 minutach się ogarneliśmy i ponownie usiadłyśmy na łużku.Zaczełuśmy jeść orzeszki w czekoladzie.Okazało się, że wszystkie je kochamy.Po chwili film się skończył , a my włączyłyśmy kolejny.

                                                                     Jorge
Dom Jorgena

Po mojej dwu godzinnej zabawie z Mariką oboje padłiśmy na wielką czarną skurzaną kanapę.
-Marika jesteś głodna?
-Tak.-Odpowiedziała 3 latka.
-A co chcesz zjeść?
-Mmm...Pizze!!-Krzykneła.
-Dobrze , a pomorzesz mi ?
-Tak.
-Dobrze, to choćmy do kuchni.
-Oki doki.-Ruszyliśmy do kuchni.Wyjeliśmy wszystkie składniki i zrobiliśmy ciasto.Potem na wyrobione już ciasto nałożyliśmy składniki czyli sos,ser,kurczak,ser,kukurydza,cebula i ser.Baaardzo lubimy ser.Następnie wsadzilismy pizze do piekarnika.
-Co będziemy robić.-Spytała mała jak posprzątaliśmy kuchnie.
-Ymm...Pośpiewany!!
-Oki.-Po chwili zaczeliśmy śpiewać piosenkę , którą skomponowałem ją  jak zaczołem chodzić do Studio21.Zaśpiewaliśmy chyba z 10 piosenek.Jak byliśmy już w drugiej wzrodce przerwało nam pikanie piekarnika , które oznaczało , że nasze danie jest już upieczone.
-Marika usiądź przy stole , a ja przyniosę amciu dobrze?
-Tak.-Moja kuzynka usiadła grzecznie przy stole , a ja otworzyłem piekarnik.Wyjołem pizze pokroiłem ją i razem z keczupem , majonezem i sosem czoskowym zaniosłem nastuł.Po chwili doniosłem talerze i sztućce.Pokroiłem Mari pizze.I zaczeliśmy jeść.Po chwili skończyliśmy posiłek.Nalałem Marice sok , a ja sam zmyłem naczynia.Napiłem się soku.
-Marika chcesz iść na spacer ?
-Tak.

                                                            Candelaria
16.30

-Wiesz Tini my musimy już iść.Zdzwonimy się jutro.Pa.-Powiedziałam.
-Spoko.Pa.-I poszłyśmy.
Szłyśmy z Albom dość pomału.Alba mieszka dla domy w prowo na przeciwko mnie.Zauważyliśmy butke z lodami.Spojrzałam na moją koleżankę.Ona się  uśmiechnęła.Podbiegliśmy do budki i kupiliśmy sobie lody ona orzechowe , a ja bananowe.I ruszyliśmy dalej w stronę domów.Byliśmy niedaleko naszych domów gdy spotkaliśmy Jorga.On szedł z jakimś dzieckiem.
-Hej.-Przywitał się.
-Siema.-Powiedziałam.
-Hej , a kto to?-Spytała Alba.
-A to moja kuzynka Marika.
-Hej.-Powiedziałam razem z moją koleżanką.Mała się uśmiechneła.Gadaliśmy jeszcze trochę potem nasz kolega poszedł w swoją , a my w swoją stronę.Po jakiś dwunastu minutach byłam koło swojego domu.Przytuliliśmy się na pożegnanie  i weszłam do domu ,a moja koleżanka ruszyła dalej do swojego.
Postanowiłam zrobić coś do jedzenia.Zrobiłam spagetti.po chwili wrucili moi rodzice.
-Hej córciu.Co robisz.-Spytała mama.
-A obiad.Więc siadajcie , a wam  nałożę.-Wyjełam trzy tależę i nałożyłam na nie makaron potem sos ,a na końcu posypałam serem.Zaniosłąm na stuł z widelcami.Po zjedzeniu posiłku poszłam do pokoju.Po kilku godzinach mama krzykneła:
-KOLACJA !!-Poszłąm na kolacje.Zjadłam przygotowany przez mamę posiłek i wypiłam szklankę mojego ulubionego soku z czerwonej pomarańczy.Była już 20.10.Więc się umyłam ,przebrałam w piżamę i położyłam spać.


                                                                        Martina
Pokuj Martiny

Siedziałam w swoim pokoju.Po wyjściu dziewczyn zadzwoniła mama i powiedziała , że musi pojechać z tatą do Kazachstanu i  powiedziała ,że to sprawa służbowa.O powiedzieli jeszcze ,że jadą na 4 tygodnie.Z rozmyśleń wyrwał mnie wbiegający do mojego pokoju z krzykiem Fran.
-Tini !! -Krzyknoł.
-No co ,no co ,no co ?!
-Nie wiem zapomniałem.A!! Już wiem.
-No co?
-Co dziś robiłaś?
-Szukałam szkoły, poznałam 2 dziewczyny i zapisałam się do szkoły i oglądałam film z dziewczynami.-Jeszcze trochę gadaliśmy.Umyłam się.Przebrałam w piżamę i położyłam spać.Po chwili zasnełam.
                                           


-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Sory że krutki ale pisałam go 5 godzin .Nie miałam pomysłów.Komp mi się mulił.I musiałam dać siostrze kompa.SORY !!
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

czwartek, 3 lipca 2014

Rozdział 3

                                                               Martina
Studio 21

-No to co Tini chcesz zobaczyć nasze Studio?-Spytała Candel.
-No ba.-Odpowiedziałam.
-To nasze Studio.-Powiedziała Alba.
-A to nasz korytarz.-Powiedziała Candelaria.
-To sala do lekcji z gry na instruncie z Jeremiaszem.-I tak szliśmy dalej.
Jakiś czas puźniej.

-I co podoba się?-Spytałay.
-No.A powiedcie mi jedno.
-No co?-Spytała Candel.
-Jak można się tu zapisać?
-Wypełnij te papiery.-Powiedziała Alba podając mi kartkę , którą zaczełam wypełniać.
-Już.I co teraz?
-Daj.-Dałam kartkę Albie , ona podała jakiemuś kolesiowi.
-I co teraz?
-Masz jakieś plany?-Spytały.
-Nie.
-Oki to choć.-Pociągły mnie do jakiegoś baru.


                                                                    Jorge
Studio 21

Wszedłem do sali z instrumentami.Wyjołem nuty i zaczołem grać.Po przećwiczeniu piosenki wruciłem do domu , bo przypomniało mi się ,że muszę zaopiekować się Mariką.Moją kuzunką.Jak doszłem do domu akurat z samochodu wysiadała moja ciocia Sara.
-Hej ciocia.
-O Jorge weś Marikę.-Wziołem moją kuznke na ręce i poszłem otworzyć dźwi.Ciocia wniosła do domu kilka żeczy mojej kuzynki pocałowała mnie w policzek i wyszła mówiąc.
-Dziękuje i pa !
-Pa.-Zamknołem dźwi.-No to co Mari idziemy się bawić.-Mała pokiwała główką.Pobiegliśmy na samą górę naszego 3 piętrowego domu.Marika usiadła na mięciutkim dywanie z futra.Ja wyjołem zabawki z dużej brązowej skrzyni , która leżała w kącie ogromnego pokoju.I zaczęła się zabawa.


                                                                    Candelaria
Bar

Bardzo polubiliśmy Martine.Ona nas chyba też.
-Dziewczyny co wy na to ,że pujdziemy do mnie obejżeć film?
-No oki !!-I poszłyśmy do Martiny.




-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
No hej !!Sory że mnie długo nie było!!
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------



środa, 2 lipca 2014

Rozdziały

A więc rozdział dodam jutro.Chyba ,że mnie natchnie i napisze jeszcze dziś.

Wakacje !!

Tak , tak wiem puźno ,ale chociasz.

ŻYCZĘ WAM WSPANIAŁYCH WAKACJI !!

Sory!

Chciała bym was przeprosić za to ,że długo mnie nie było.Jak był rok szkolny nie miałam czasu ,a potem komp mi się popsuł.






JESZCZE RAZ SORY.